piątek, 12 kwietnia 2013

tylko troche o tym i o tamtym

Co z tym moim pokoleniem? Czemu szydercza i nieuzasadniona krytyka jest na topie? Czemu nikogo już nie obrusza wszechobecny "język nienawiści"? Kiedy brak szacunkuchamstwo stały się akceptowalne, a nawet pożądane?
Dzisiaj mało kto wie czym jest prawdziwie konstruktywna ocena. Takiego co pamięta o kulturze osobistej na co dzień (w tym "proszę" i "dziękuję"), można spokojnie ze świecą (pod wodą) szukać.

No bo i jakie mamy przykłady? Jak to wygląda w polityce? Czy to, co uprawiają nasi kochani "reprezentanci" można jeszcze tak nazwać? Czy rzeczywiście prezentują sobą cokolwiek? Zamiast prześcigać się w pomysłach na poprawe sytuacji gospodarczej/demograficznej/jakiejkolwiek (niepotrzebne skreślić), oni konkurują ze sobą jedynie w obrzucaniu się wzajemnie gównem.
Odnoszenie sie z szacunkiem (nawet wymuszonym) do innych, to dla niektórych zadanie awykonalne. Dzisiaj w większości mediów nobilituje się: głupotę, cwaniactwo, chamstwo, bezczelność i nieuzasadnioną zuchwałość. Wiedza, umiejętności czy doświadczenie, jeśli w ogole się liczą, są spychane na dalszy tor.
A potem co?
Potem jestem świadkiem jak 20letni chłoptaś obraża, WYZYWA i traktuje z największą pogardą człowieka, który jest od niego jakieś 3-4 razy starszy (+na pewno z miliard razy mądrzejszy). Czemu? Bo biedne dziecko zarezerwowalo siedzonko w pociagu, a ten straszny pan akurat tam siadł i zostało tylko 5 wolnych miejsc w przedziale :((. Jakieś hamulce? A w życiu! Bo przecież wszystko sie należy.
ZERO POSZANOWANIA DLA CZEGOKOLWIEK. 
Mi jest KURWA wstyd za takie zachowanie. 


Czy naprawde, jako naród, pozwolimy na dążenie do upodlenia i upadku wszelakich wartości? Na rzecz, przepraszam bardzo, czego? Zachodniej mody? Czy może ogłupienia społeczeństwa?

No i jak to w końcu jest?
Rodzice czy media? A może społeczeństwo? - Kto(ś) wychowuje?